Cześć, nazywam się Daniela chciałabym opowiedzieć wam troche o swoim życiu, o trudnych chwilach jakie mnie spotkały.
Wszystko zaczeło się w Paryżu, był piękny, poranny dzień, ptaki ćwierkały, czuć było zapach ściętej trawy. W drodze do szkoły zaczepił mnie nieziemsko przystojny mężczyzna, był idealnie zbudowany, jego wzrok zabójczy. Powiedział-Na co się patrzysz brzydulo?
Zaczerwieniłam się i poszłam w strone szkoły. W klasie pani Dżerman pytała że słówek, nie chce się chwalić ale byłam piątkową uczennicą, niestety nie można tego powiedzieć o mojej przyjaciółce Kristi, była zupełnie moim przeciwieństwem. Pani wyczytała jej imię, ja zaoferowałam pomoc. Gdy P.Dżerman pisała słówka ja wysyłałam sms'em tłumaczenie, aczkolwiek nie ukrywam że się nie udało, zabrała telefon i zadzwoniła pod nr wyświetliło się moje zdjęcie.. Po lekcjach poszłyśmy z Krisi na impreze do naszej znajomej ze szkoły, było to elegancie przyjęcie. Jakiś czas potem wpadli motocykliści wtedy ujrzałam go poraz kolejny, zdenerwowana sięgłam po poncz, odwróciłam się stał przy mnie i wypowiedział te słowo:
-Brzydula
Nie wytrzymałam oblałam go napojem, to była tylko chwila wziął mnie wrzucił do basenu z zimną wodą, nie chciał mnie puścić, gdy wyszłam zauważyłam że wszystko widać musiałam wskoczyć do wody. Sąsiedzi zadzwonili na policję, uciekł i już go nie zobaczyłam...
~I&P